Jaki będzie rynek pracy w 2014 r.? Czego możemy się spodziewać? Pozytywne sygnały napływające na początku roku z gospodarki, mogą budzić nadzieję na spadek bezrobocia oraz wzrost zatrudnienia. Czy będzie to jednak dostrzegalne we wszystkich branżach, czy tylko niektóre sektory mogą liczyć na poprawienie koniunktury?

Bezrobocie raczej będzie spadać

W styczniu 2014 r. według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej bezrobocie wzrosło o 0,6 punktu procentowego w stosunku do grudnia i wyniosło 14%. Taki nieznaczny wzrost związany jest z sezonowym spadkiem zatrudnienia, jaki co roku możemy obserwować w zimie.  Jednak sytuacja na początku roku pozwala prognozować, że wzrost bezrobocia w tym roku wyhamuje. Optymistyczny jest także fakt, że aktualny wzrost liczby osób bez pracy był najniższy od 5 lat w tym okresie, na co wpływ miały sprzyjające warunki atmosferyczne, np. dla budownictwa, a także wykorzystywanie środków finansowych na aktywizację bezrobotnych. Również w powiatowych urzędach pracy pojawia się coraz więcej ofert pracy.  W styczniu tego roku było ich o 57% więcej niż w grudniu. Prognozy odnoszące się do wzrostu gospodarczego oraz zwiększenia zatrudnienia są na pewno warunkami sprzyjającymi obniżeniu bezrobocia w bieżącym roku. Problemem jednak w dalszym ciągu pozostaje bezrobocie wśród osób do 34 roku życia oraz w grupie powyżej 50 roku życia, gdzie co czwarta osoba pozostaje bez pracy.

Nowe miejsca pracy w transporcie oraz w branży produkcji przemysłowej

Badania przeprowadzane wśród pracodawców pokazują, że 13% z nich będzie zwiększać liczbę miejsc pracy, 9% natomiast będzie musiało je ograniczyć. W których sektorach można spodziewać się  największych wzrostów? Według badań na pierwszym miejscu znalazł się transport, logistyka i komunikacja – 20% oraz produkcja przemysłowa – 14%. Dalej znajdują się takie branże jak: hotelarsko-gastronomiczna – 12%, handel detaliczny i hurtowy – 11% oraz budownictwo – 7%. Najgorsze prognozy są dla sektorów takich jak: energetyka, gazownictwo i wodociągi, gdzie zatrudnienie może się zmniejszyć o 9% oraz w sektorze instytucji publicznych o 2%.

Wzrost inwestycji to praca dla Polaków

W 2014 roku specjaliści twierdzą, że miejsc pracy będzie przybywać. Związane jest to z lepszą koniunkturą gospodarczą oraz ze wzrostem nowych inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską w Polsce.  Przyjęty w listopadzie 2013 r. nowy budżet UE na lata 2014-2020 przewiduje dla naszego kraju aż  442 mld zł. Środki będą przeznaczone m.in. na nowe inwestycje, na takie jak poprawa infrastruktury transportowej i dokończenie sieci dróg, na czym na pewno zyska branża budowlana.

Nowe miejsca pracy będą tworzone również przez zagranicznych inwestorów. Rekrutację do swoich trzech centrów logistycznych rozpoczął już Amazon – największy sklep internetowy na świecie. Do obsadzenia jest ok. 6 tys. stałych miejsc pracy oraz dodatkowe 3 tys. w sezonie świątecznym. Inna duża inwestycja należy do Volkswagena. Koncern otworzy w Polsce nową fabrykę aut – co daje ok. 2 tys. miejsc pracy w zakładzie oraz kolejne stanowiska w zakładach produkcyjnych podwykonawców Volkswagena.

Czy pracodawcy przewidują wzrost wynagrodzeń?

Od stycznia br. wzrosła płaca minimalna o 80 zł i aktualnie wynosi 1680 zł brutto. Taka kwota będzie obowiązywała do 31 grudnia 2014 r. Czy oprócz tego Polacy mogą liczyć na podwyżki swoich wynagrodzeń? Z badań wynika, że co czwarta firma  w kraju planuje taki krok. Zapowiadany wzrost w 2014 może oscylować między 3,1% do 3,9% i obejmować ma przede wszystkim pracowników fizycznych oraz specjalistów. Geograficznie natomiast jest zróżnicowany i decyzję o wzroście płac najczęściej deklarują pracodawcy z województw zachodnich i południowych – 31% oraz z Polski Północnej – 29%. Gorzej sytuacja kształtuje się w Polsce Wschodniej i Centralnej, gdzie podniesienie wynagrodzenia rozważa kolejno 22% i 19%.

Polski rynek pracy w 2014 r. w porównaniu do roku poprzedniego zapewne nie przyniesie znaczącej poprawy. Bezrobocie wg prognoz w dalszym ciągu będzie utrzymywało się na poziomie 13%.  Jednak już teraz można zauważyć optymistyczne sygnały wskazujące, że obecny rok będzie lepszy. Więcej miejsc pracy i wzrost zatrudnienia to na pewno pozytywna tendencja, która miejmy nadzieję, utrzyma się na dłużej.